Rozdzielczość HD do lamusa

Monitor w rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 pikseli) stosunkowo niedawno był sprzętem wysokiej klasy – dziś sytuacja jest nieco inna. Rozwijająca się technologia i fizyczne rozmiary monitorów stawianych na naszych biurkach spowodowały, że rozdzielczość którą chwalono się na reklamach i nalepkach w sklepach okazuje się obecnie oczekiwanym minimum.

O ile dla monitorów w okolicach 20 cali otrzymamy raczej satysfakcjonującą jakość obrazu to zbliżając się do 30 cali warto poważanie brać pod uwagę QHD (2560 x 1440 pikseli) lub nawet 4K (3840 × 2160 pikseli) idąc w kierunku 40 cali. Zalety “pojemniejszego” ekranu z elegancko wygładzoną grafiką skuszą głównie graczy i grafików komputerowych. Trzeba jednak pamiętać, że uzyskanie dobrej jakości obrazu w wysokiej rozdzielczości to nie tylko kwestia dobrego monitora ale również karty graficznej mogącej sobie poradzić z takimi oczekiwaniami.

Zastanawia tylko fakt czy przeciętny użytkownik komputera będzie rzeczywiście wstanie gołym okiem docenić dobrodziejstwa 8 milionów pikseli (przy rozdzielczości 4K). Jestem w stanie dyskutować na temat rozmiaru przekątnej monitora, na którego ekranie wychwycilibyśmy różnicę – nikt jednak nie przekona mnie, że można zobaczyć to na ekranie wprowadzanych na rynek smartfonów 4K.